W poprzednim moim wpisie omawiałam 4 typologie  jedzenia. Obiecałam wówczas, że kolejny wpis poświęcę tematyce jedzenia instynktownego, zwanego też intuicyjnym. 

Temat ten jest coraz częściej omawiany i mocniej doceniany. 

Jedzenie intuicyjne to świadome spożywanie pokarmów. Nie chodzi jednak o to by znać szczegółowo rozkład makroskładników danego pożywienia, jego kaloryczność, czy udział błonnika. Te kwestie oczywiście są istotne w pewnych specyficznych sytuacjach. Jednak jeśli chcemy zmienić nasze relacje z jedzeniem na lepsze, to na pewno nie chcemy w kółko zadawać sobie pytania:

“Ile to ma kalorii?”

“Czy ja mogę to zjeść?

Za równo za pierwszym jak i drugim pytaniem czaić się może wiele kwestii i doświadczeń związanych z restrykcjami w diecie.

Tymczasem w jedzeniu intuicyjnym, chodzi o to by zmienić podejście. Np. do produktów, które uznajemy za zakazane dla nas – nie z przyczyn zdrowotnych, a jakiś teorii nie mających naukowego potwierdzenia. Od razu przypomina mi się popularne kiedyś stwierdzenie:

Ziemniaki tuczą

Kierując się takimi zasłyszanymi przekonaniami, można unikać jedzenia ziemniaków, jak i innych produktów, które tak na prawdę nie robią nam krzywdy kiedy jemy je z odpowiednim umiarem. Wszystko opiera się o ilość! I tak w zdrowej diecie może być miejsce na kawałek tortu, czy pizzy, jak i kaszy z warzywami, czy omleta z owocami.

Jedzenie intuicyjne to umiejętność. Jeśli jej obecnie nie posiadasz, a chcesz to zmienić to możesz nad tym pracować. Pamiętaj jednak, że każdy może mieć inną drogę do celu, a czas poświęcony na wykształcenie danej umiejętności, również może się znacząco różnić. 

Kto skorzysta na tym podejściu?

W mojej opinii przede wszystkim osoby, które chcą zmienić sposób myślenia o jedzeniu. Przestać się go bać oraz na okrągło o nim myśleć. Umiejętność jedzenia intuicyjne sprawia, że w naszej głowie robi się dużo przestrzeni na zupełnie inne rzeczy. Przestajemy być niewolnikami diet i restrykcji.

Nie jest to jednak podejście szczególnie dobre w momencie odchudzania. Szczególnie jeśli brak nam podstawowej wiedzy żywieniowej. Jak i również dlategom że łatwo jest przeliczyć lub nie doszacować wartości energetycznej danych posiłków i ich składników. W efekcie może pojawić się frustracja, że mimo włożonego wysiłku efekty się nie pojawiają. 

Są to jednak moje przemyślenia na ten temat i być może jedzenie intuicyjne sprawdzi się u Ciebie nawet w kontekście odchudzania. Pewne jest jedno – trzeba spróbować, aby móc się przekonać.

Jedzenie intuicyjne grafika

Zmiany - na co zwrócić uwagę

Rozpoznawanie głodu

Wymaga wsłuchania się w siebie i zastanowienia. Często sięgamy po jedzenie nie po to aby zaspokoić głód, lecz z innych przyczyn. Sposobem na rozróżnianie głodu, a zachcianki, czy jedzenia emocjonalnego, może być autorefleksja. Zadanie sobie pytania – czy na prawdę jestem w tej chwili głodny/a?

Uczucie sytości

Kiedy już siadamy do posiłku, to poświęćmy mu nasz czas. Jedząc powoli mamy większą szanse na to, że po zakończeniu tej czynności poczujemy się najedzeni, syci. Nasz mózg potrzebuje około 20 minut by odebrać takie sygnały napływające z ciała. Kiedy jemy zbyt szybko łatwo jest przeoczyć moment sytości. Wówczas w konsekwencji możemy później borykać się z efektami przejedzenia.

Nie ma dobrego i złego jedzenia

Wprowadzenie w życie tej zasady sprawia, że zaczynamy wszystko jeść z odpowiednim umiarem. Okazuje się, że można zjeść coś co wcześniej było na liście “zakazanych produktów” i to bez wyrzutów sumienia.

Smutna prawda jest taka, że czynienie sobie zakazów, szczególnie na produkty, które najbardziej nam smakują, sprawia, że to nimi właśnie przejadamy się, gdy jest ku temu sposobność. Dlatego zamiast się przed nimi wzbraniać, wprowadzajmy je w rozsądnych ilościach do naszej diety.

Trudne produkty w otoczeniu

Jeśli na początku drogi, brak Ci silnej woli, by oprzeć się zjedzeniu opakowania ptasiego mleczka, to najprostszym rozwiązaniem jest nie wystawianie się na próbę. Jeśli będziesz mieć je w szafce, to szanse na to, że sięgniesz po nie w trudnej chwili są wyższe niż to czy włożysz dodatkowy wysiłek i pójdziesz do sklepu.

Jeśli nie Ty robisz zakupy lub sprowadzasz do swojego otoczenia takie produkty, to warto rozważyć rozmowę z osobą, która to robi.

Uwaga na podejście dychotomiczne

Zwane też inaczej podejściem zero-jedynkowym. Dla przykładu jeśli zjemy coś co było nadprogramowe, wpadło niespodziewanie. Urodziny koleżanki z pracy. Przyniosła kawałek tortu z Twojej ulubionej cukierni, a Ty zjadłaś go ze smakiem. Jednak potem dopada Cię myślenie, że dałaś ciała i nie powinnaś go jeść. Uznajesz dzień za stracony i dajesz sobie przyzwolenie do  wymiecenia całej zawartości lodówki.

Dokładnie tego nie chcemy!

A jeśli tego nie chcemy to nad tym pracujemy. Bo przecież nawet jeśli zjadłaś kawałek pysznego tortu to tyle. 

Potrzebna jest Ci potem dodatkowo czekolada, lody i wafelki?

I pytanie najważniejsze – Czy Ty na pewno chcesz to zjeść i dlaczego?

Czy jedyną motywacją do zjedzenia czekolady, lodów i tortu jest fakt, że zjadłaś kawałek tortu?

*Tu znowu przypominam o moim wcześniejszym artykule. Znajdziesz w nim sposoby na to co alternatywnego możesz zrobić, by w takich momentach odwrócić swoją uwagę od jedzenia.

Uwolnij się od diet

Mam na myśli oczywiście takie diety, które nie są podyktowane szczególnymi względami zdrowotnymi, a wprowadzone są, bo np. ktoś je bardzo poleca. Wiele diet niesie za sobą różne restrykcje. Jak np. dieta ketogeniczna. Opiera się przede wszystkim na spożywaniu tłuszczu, w znacznie mniejszej ilości białka i minimalnej ilości węglowodanów. Samo założenie takiej diety sprawia, że znów należało by się mocno koncentrować na makroskładnikach znajdujących się w każdym posiłku.

Pamiętaj o zasadach zdrowego odżywiania

Jedzenie intuicyjne nie daje nam przyzwolenia, by zawsze jeść produkty, na które mamy wielką ochotę. Szczególnie, gdy jak ja jesteście łasuchami, to pewnie zdajecie sobie sprawę, o co chodzi. Jeśli nie, to oczywiście już tłumaczę. 

Jeżeli jesteśmy osobami, które uwielbiają fastfoody, słodycze, gotowe dania i nie bardzo znamy się na podstawach zdrowego odżywiania, to warto się w tej kwestii do edukować. Nie możemy bowiem, w takiej sytuacji kierować się tym instynktem i codziennie wpadać na hamburgera pod wielkie M. Możemy natomiast zrobić to od czasu do czasu. 

Moja rada? Zajrzyj do talerza zdrowego żywienia i sprawdź jakich produktów powinno być w diecie więcej, a które należy ograniczać. To doskonała wskazówka, na początek drogi. Jeśli sam nie bardzo potrafisz komponować posiłki, które spełniały by takowe zalecenia, to uważam, że warto skorzystać z gotowych jadłospisów. Nie trzeba się ich trzymać kropka w kropkę. W mojej ocenie najlepiej sprawdzi się elastyczne podejście. 

Jedzenie intuicyjne - podsumowanie

To podejście do żywienia wydaje się w teorii proste, ale  w obecnych czasach mimo wszystko, nie do końca takim jest. Przejęcie kontroli nad odżywianiem, zerwanie z obsesyjnym myśleniem o jedzeniu, napadowym objadaniem się, zajadaniem emocji… samo wymienianie wszystkich tych elementów świadczy już o tym, że jest to złożony proces. Szczególnie jeśli dotyczy osoby, która w swojej “karierze” przeszła ileś różnych diet, czy redukcji.

Jak już napisałam wcześniej, ten sposób odżywiania, stanowi umiejętność. Jeśli dziś jej nie masz, ale chcesz ją mieć, po to by z różnymi kwestiami było Ci po prostu łatwiej, to zacznij pracować nad zmianami. Ponieważ wykształcenie każdej nowej umiejętności stanowi proces – należy dać sobie czas, a zmiany wprowadzać stopniowo.

Dodaj komentarz