W ubiegłym roku napisałam na blogu artykuł o moich założeniach na 2021 Postanowienia noworoczne. Zastanawiałam się czy poruszyć ten temat i w tym roku. Ostatecznie stwierdziłam, czemu nie? Także zapraszam Was dzisiaj na małe podsumowanie minionego roku. Opowiem też krótko o założeniach i celach jakie mam na 2022 r.

Podsumowanie 2021

Nauka i sport

Czy minione 12 miesięcy było dla mnie dobrym czasem? Myślę, że tak. Nie wydarzyło się w tym czasie nic o czym mogłabym powiedzieć, że tego żałuję. Udało mi się zrealizować kilka kursów, w tym ukończyć kurs psychodietetyki, w znacznie krótszym czasie niż założyłam czyniąc moje postanowienia. Uruchomiłam newsletter oraz stworzyłam mój pierwszy w życiu darmowy e-book, który nadal jest dostępny do pobrania po zapisaniu na listę mailingową. Ukończyłam programy, które treningowe, które w minionym roku wypuściła na swoim kanale youtube Caroline Girvan. Przebiegłam kilka biegów zarówno wirtualnych, jak i tych, które udało się zorganizować w czasie rzeczywistym. Wróciłam na Poznański City Trail i Przebiegłam Bieg Kobiet. Jednak mimo moich założeń nie przebiłam mojego czasu podczas Wings For Life z 2020 r. ani nie ukończyłam półmaratonu.

Książki i czytanie

Dołączyłam do grupy czytelniczej, która skłoniła mnie do częstszego zaglądania do biblioteki w moim mieście i sięgania po książki, których być może sama jednak bym nie wybrała. Moim celem w ubiegłym roku nie było przeczytanie jakiejś konkretne liczby książek, a poczynienie oszczędności i nie kupowanie nowych pozycji. Prawie się udało… kupiłam bowiem jedną jedyną książkę o zaskakującej treści i tytule Leksykon smaków Niki Segnit. Zapragnęłam zapoznania się bliżej z tym tytułem po przesłuchaniu jednego z podcastów Lelci z Wiolą Urban. Nie jest to książka typowa i z pewnością nie dla wszystkich. Jeśli jednak interesuje Was temat łączenia i dopasowywania do siebie smaków, to warto po nią sięgnąć.

Inne

Pozostałe założenia udało mi się zrealizować – uczyć się codziennie angielskiego oraz spożywać większą ilość warzyw. Ponadto do moich nawyków dorzuciła jeszcze codzienne szczotkowanie ciała, nad którym nieustannie pracuję.

Nie zawsze pięknie...

Żeby nie było tak słodko. Nie każdy dzień był piękny i kolorowy, Niektóre były i takie, że miałam ochotę schować się przed światem w jakiejś pieczarze. Wiem, że brzmi to trywialnie, ale powtarzane hasło “ to wszystko minie…” W istocie jest prawdziwe. Niektóre sytuacje chociaż błahe potrafią zaburzyć mój nastrój. Powoli uczę się tego by zmieniać nastawienie, nie rozdrapywać i nie rozmyślać nad czymś co już było. Czasami tak prosta rzecz jak wyjście na spacer pomagało mi oczyścić umysł. Jednak warunkiem było to, że się nie nakręcałam, a powtarzałam sobie, że wyszłam po to by poczuć się lepiej, więc zamiast dolewać oliwy do ognia, muszę zostawić niektóre emocje za sobą. To doświadczenie nauczyło mnie, że nasze nastawienie ma ogromne znaczenie.

W ubiegłym roku uczyłam się także odpuszczania sobie, bez czynienia wyrzutów sumienia. Zmniejszania presji oraz porzucenie idei, że jeśli coś co tworzę nie jest perfekcyjne to znaczy, że jest do niczego. Perfekcjonizm ma swoje wady i zalety również. Niestety częsta bywa blokadą w tworzeniu rzeczy czy treści, których jesteśmy gotowi się podjąć. Lepiej stworzyć coś co nie jest perfekcyjne, niż nie stworzyć nic.

Założenia na 2022

Tu nie będzie wielkiego zaskoczenia. Nie planuję lotu na księżyc, czy wyprawy na Mount Everest. Za to moje cele na najbliższe miesiące to utrzymanie tych nawyków jak nauka języka angielskiego, spożywanie warzyw, czy oszczędzanie w dziedzinie zakupu książek (póki co moja półeczka wstydu z nieprzeczytanymi pozycjami nadal ma się dobrze…). Chcę również:

  • wrócić do regularnego biegania przynajmniej raz w tygodniu. Jakoś w połowie ubiegłego roku temat ten porzuciłam na rzecz innych form aktywności.  W efekcie czego jesienią biegałam może z raz dwa razy w miesiącu, najczęściej przy okazji startu w jakiejś biegowej imprezie;
  • ukończyć aktualny program treningowy Caroline Girvan – ENDGAME;
  • ukończyć kurs blogowania eksperckiego oraz elementora pro, przeprowadzić modernizację bloga;
  • spędzać mniej czasu online, przede wszystkim zredukować ilość czasu jaką zużywam na korzystanie z aplikacji Instagram. Czas jaki dzięki temu zyskam chcę poświęcić rodzinie – mężowi i dzieciom;
  • wyjechać na urlop za granicę. Chociaż tu nie spinam się aż tak bardzo, a ostateczny kierunek wakacji pozostaje jeszcze bliżej nieokreślony. Dawno nie byłam poza granicami Polski, a kocham np. wyspy kanaryjskie. Jednak decyzje podejmować będziemy uwzględniając również aktualne sytuacje związane z koronawirusem na świecie.

Podsumowanie

Jak wynika z moich założeń , nie jestem szaloną kobietą, która planuje podbój świata. Mam przyziemne cele i oczekiwania względem samej siebie. Uczę się szacunku do siebie, własnego ciała oraz własnych możliwości. Was też do tego zachęcam!

A na koniec zostawiam mój link polecający do aplikacji Dualingo, z którą już ponad rok uczę się angielskiego. Jest to darmowa aplikacja, w która daje szeroki wybór języków do nauki, jednakże w przypadku niektórych wymagana jest wcześniejsza znajomość angielskiego.

Dodaj komentarz